Czy każdy może zrobić szpagat? Ile mi zajmie rozciągnięcie się do szpagatu? To chyba najczęściej zadawane mi pytania.

Ilość bzdur jakie czytam w internecie na temat stretchingu, pisanych przez „doświadczonych trenerów” oraz samozwańczych guru stretchingu, w końcu zmotywowała mnie do napisania tego artykułu. Wiem, że wiele osób zamiast rzetelnej wiedzy, woli nie opierające się na niczym zapewnienia, że każdy może zrobić szpagat, że wszystko można wyćwiczyć, że efekty zależą jedynie od włożonej pracy. Wielu z nas lubi czytać motywacyjne posty o tym że,streszczając- możesz wszystko. Wierzymy w kursy typu „szpagat w 30 dni”. O ile kiedyś mnie to bawiło, teraz przeraża, a osoby organizujące takie kursy wg mnie same siebie dyskwalifikują jako dobrych trenerów. Rozciąganie na wyścigi jest fatalnym pomysłem i grozi kontuzjami, z których wyjście może zająć lata. 

Ustalmy najpierw jakie partie mięśni  są odpowiedzialne za zrobienie określonego szpagatu. W przypadku szpagatu francuskiego są to głównie zginacze bioder i tylna taśma nogi przedniej . Natomiast do sznurka potrzebne jest: otwarcie bioder, przywodziciele, (krótki, długi, wielki, grzebieniowy, smukły),  mięśnie kulszowo- goleniowe oraz zewnętrzna rotacja (tylko w przypadku „pancake” czyli skłonu do przodu z kolanami zrotowanymi do sufitu). 

O ile szpagat francuski rzeczywiście jest w stanie zrobić większość z nas o tyle sprawa ze sznurkiem czyli szpagatem poprzecznym nie jest już tak kolorowa. Są osoby, które pomimo wielu lat rozciągania nigdy nie zejdą w pełny poprzeczny szpagat. Dlaczego? Z powodu ograniczeń strukturalnych. Może ograniczać nas tutaj budowa ciała a  dokładnie: budowa miednicy (płytkość/głębokość panewki), długość szyjki główki kości udowej, kąt ułożenia główki kości udowej względem kości udowej. 

Jeżeli chodzi o to po jakim czasie zrobimy szpagat/sznurek (jeżeli nie ma ograniczeń strukturalnych) wpływ ma wiele czynników mi.in: wiek, płeć, predyspozycje genetyczne (są osoby z natury hipermobilne), budowa i struktura naszych powięzi,a więc czynniki zupełnie niezależne od nas. Na pewno osoba, która rozciągała się w dzieciństwie i zaniechała treningów, szybciej powróci do robienia szpagatów niż osoba dorosła, która dopiero zaczyna swoją przygodę z rozciąganiem. Bardzo ważny jest też wybór odpowiedniej techniki rozciągania (np. rozciąganie siłowe vs. rozciąganie na rozluźnieniu) ale o tym innym razem. 

W stretchingu nie ma drogi na skróty, ani magicznych sposobów. Jest wiele skutecznych metod rozciągania ale NIE ISTNIEJĄ metody, które zagwarantują ci szpagat w miesiąc. Bądź świadomym odbiorcom, nie nabieraj się na marketingowe chwyty, słuchaj swojego ciała, a przede wszystkim – interesuj się, zadawaj pytania, zgłębiaj wiedzę dlaczego coś działa tak, a nie inaczej. 


0 komentarzy

Dodaj komentarz

Avatar placeholder

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Follow by Email
Instagram